PRZYJDŹ, PANIE JEZU!
Niebiosa, deszcz z góry spuśćcie,
O chmury, Świętego ześlijcie.
O ziemio, otwórz się ziemio
I Zbawiciela nam daj.
Jesteśmy pustynią, jesteśmy zgliszczem
Marana tha! Marana tha!
Jesteśmy wiatrem, nikt nas nie słyszy.
Marana tha! Marana tha!
Niebiosa, deszcz z góry spuśćcie,
O chmury, Świętego ześlijcie.
O ziemio, otwórz się ziemio
I Zbawiciela nam daj.
Jesteśmy ciemnością nikt nas nie prowadzi.
Marana tha! Marana tha!
Jesteśmy spętani, nikt nas nie uwalnia.
Marana tha! Marana tha!
Niebiosa, deszcz z góry spuśćcie,
O chmury, Świętego ześlijcie.
O ziemio, otwórz się ziemio
I Zbawiciela nam daj.
Jesteśmy zimnem nikt nas nie okrywa.
Marana tha! Marana tha!
Jesteśmy głodem, nikt nas nie karmi.
Marana tha! Marana tha!
Niebiosa, deszcz z góry spuśćcie,
O chmury, Świętego ześlijcie.
O ziemio, otwórz się ziemio
I Zbawiciela nam daj.
Jesteśmy łzami, nikt nas nie osusza.
Marana tha! Marana tha!
Jesteśmy bólem, nikt nas nie dostrzega.
Marana tha! Marana tha!
Niebiosa, deszcz z góry spuśćcie,
O chmury, Świętego ześlijcie.
O ziemio, otwórz się ziemio
I Zbawiciela nam daj.