Tak jak opisałam we wpisie:MÓJ SEN „WIELKI CZARNY WĄŻ”!, przez cztery lata od stanięcia na nogi po zdarzeniu z 2004 roku zmieniłam się w wielkie zło i bardzo grzeszyłam! Miałam złe towarzystwo…, nie chodziłam w ogóle do Kościoła, nie modliłam się, nie chciałam nosić medalika i go zdjęłam! Żyłam całkowicie bez BOGA! W skrócie tak to było! To był rok 2008, jak zaczęłam się nawracać! Zaczęłam czytać Pismo Święte (tego nigdy nie robiłam)! Odmawiałam Różaniec Święty i płacząc, przepraszałam Trójce Przenajświętszą za wszystkie swoje grzechy! Po niedługim czasie (nie wiem, ile to dni dokładnie było) siedziałam na łóżku w ciągu dnia i poczułam chłodny podmuch z ust na prawym policzku! Zignorowałam to! Jak oglądałam telewizję w swoim pokoju wieczorem, będąc sama w domu, zauważyłam ludzką białą twarz na ekranie! Ze strachu mnie sparaliżowało i poczułam bardzo wrogą energię i po chwili zniknęła! Przy drzwiach przeszła niewyraźna postać niby ludzka w białej szacie! Usłyszałam dziwne świsty przypominające rozmowę, ale nie mogłam zrozumieć dokładnie, co mówią! Wiem, że ten dialog był o mnie i czułam wściekłe spojrzenia! Czułam wyraźnie obecność bardzo wielu istot duchowych, choć nie widziałam ich! Ukazała się czarna postać jak dym, a raczej chmura, która przybierała postać ludzką! Zaczęłam widzieć twarze młodych białoskórych mężczyzn, a później całe postacie w albach lektorskich! Część z nich zaczęła, zmienić się w mgnieniu oka w postacie niby ludzkiego kształtu, ale ich wygląd stawał się demoniczny i po chwili byli już w czarnych szatach z nakrytą głową! Jak już byli rodzice w domu w nocy zaatakowali mnie! Pobiegłam do mamy i powiedziałam, że się bardzo boję! Mama spała ze mną w moim pokoju, a oni nie dali mi spać! Było zapalone światło, a ja leżałam z Pismem Świętym na piersiach, bo wciskali mi tak zabijający i silny lęk, że aż serce mi waliło! Zobaczyłam tego małego anioła, który był przy moim szpitalnym łóżku i się śmiał! W tym momencie też się śmiał, a jego oblicze stawało się złośliwe i demoniczne! Reszta jego postaci to był intensywnie czarny dym! Dwa diabły położyły się przy mnie jeden po prawej drugi po lewej stronie! Byli intensywnie czarni! Ich paskudne twarze wyglądały jak mrówki! Dokładnie tak jak na czarno-białym obrazku ze Św. Michałem Archaniołem wpis: Prawdziwy wygląd Diabła!! Na ten obrazek natrafiłam w internecie jak już ich widziałam! Przytulali się do mnie i jak tylko okazałam obrzydzenie to, zionęli chłodnym powietrzem w moją twarz! Nie spałam przez nich kilka nocy i dni! Jak odmawiałam Różaniec w nocy, to pomyliłam części i jeden diabeł w czarnej szacie usiadł szybko przede mną i patrzył się z tak niewymowną nienawiścią! Uświadomiłam sobie, że to ten przybrał postać dwa razy starszej kobiety w Kościele i on był wtedy, jak straciłam równowagę z parapetu! Nie spuszczając mnie z oczu, zaczął cały buzować z nienawiści! W jednej chwili wyglądał jak świetlista kula z piorunami i demonicznymi białymi jak światło oczami! Czułam jego wściekłość na sobie i dał mi wyraźnie odczuć, że gdyby mógł to, by mnie sam wywalił przez okno, bym tym razem zmarła! Jak zły duch skończył swój pokaz negatywnych emocji, znów był w czerni i z nienawiścią obserwował mnie! Jak położyłam się na brzuchu, by spróbować usnąć zagrozili mi: Jak tylko uśniesz, to cię załatwimy! Jeden o wyglądzie anioła podlatywał to mnie i dotykając moich pleców, łapał moją duszę! Straszyli mnie, że wyrwą mnie z żywego ciała! Tak zrobili kilka razy! Tego uczucia wyrywania (szarpania) i lęku nie da się opisać! Jeden z nienawiścią położył się na mnie i swoimi dłoniami gwałcił mnie, patrząc się z taką nienawiścią i oczywiście ze słowem: K****! Diabeł cię gwałci! Byłam u lekarza psychiatry po leki nasenne i przeciw lękowe! Wtedy dostałam receptę z lekiem na Schizofrenię „Pernazinum”! Spałam po tych lekach, ale bardzo długie branie psychotropów nie pomogło, bym nie widziała upadłych aniołów! Jak rozmawiałam z mamą w łazience, stanął przede mną wysoki brązowooki upadły anioł i poczułam ogień na sobie i cała byłam zlana potem, jakbym wyszła z sauny! Powiedział mi: Ty! Nie ona! Jak brałam prysznic, jeden z nienawiścią napastował mnie i krzyczał: Zabij się! Ty k****! Szarpali i popychali mnie! Skrótowo tak się działo! Dręczyli mnie bardzo na różne sposoby! Zagaszali mi światło, bym się ich bała! Zgłosiłam mamie, że potrzebuję pomocy księdza egzorcysty! Po kilku tygodniach oczekiwania przyszłam do Ośrodka Pomocy Psychologicznej „Bednarska”! Natrafiłam na bardzo doświadczonego i oświeconego psychologa chrześcijańskiego osobę świecką! Dwadzieścia minut opisywałam, jak mnie dręczą (w tym na tle seksualnym), jest ich wielu, jak wyglądają (młodzi bardzo urodziwi białoskórzy bezpłciowi mężczyźni w białej szacie, którzy dostają czarnych plam i za krótką chwilę są cali czarni, łysi, obrzydliwi, demoniczni nadzy i w czarnych szatach z kapturem! Jak znęcali się nade mną z największą wściekłością, to wydzielali specyficzny i silny smród! Przypominający siarkę?! Ogień i też chłód! Tak zaczęło się dziać, jak skończyłam z najgorszymi grzechami! Zaczęłam się modlić, żałować za grzechy i poszłam do pierwszej spowiedzi w swojej parafii po bardzo długim czasie, bo żyłam w bagnie grzechu! Zaczęłam czytać Pismo Święte, a tego nigdy nie robiłam! Tak opisałam temu psychologowi w skrócie co, jest powodem, że potrzebuję egzorcyzmu! Ten pan, słuchając mnie, wstał i zaczął pisać. Po chwili odezwał się do mnie: To, co opisujesz, jest bez wątpienia napaścią diabłów! Egzorcyzm, a raczej wiele, bo oni tak łatwo nie odpuszczą! Jest pani bardzo młoda i wyszła ze śmiertelnych grzechów! Dziękuję Bogu, za tak mądrego psychologa! Czekając na spotkanie z księdzem egzorcystą, zaczęłam rozmawiać z panią, która przyszła z synem, który jest bardzo dręczony! Jej syn miał próby samobójcze, oglądał pornografię, rozrywał Różańce i spuszczał do muszli klozetowej, napadał na nią i ją dusił i wiele więcej! Nawiązałam z nią kontakt telefoniczny. Wtedy powiedziała, że przyjedzie do Polski charyzmatyk z Ugandy O. John Bashobora. Ja nic o nim nie wiedziałam i podchodziłam sceptycznie do takich osób! Bardzo mnie z wściekłością atakowali, jak czekałam na swoją kolej do księdza! Gdy już wchodziłam do pokoju, gdzie był ksiądz egzorcysta z drugim księdzem, w ułamku sekundy nie widziałam diabłów! Podczas rozmowy z egzorcystą nie było ani jednego demona! Ten ksiądz egzorcysta był bardzo młody i początkujący! Powiedział, że nie widzi nic przy mnie złego. Mogę się mylić, ale raczej jest, tak jak mówię! Przy każdym człowieku są złe duchy! Jak można tak źle powiedzieć?! Tylko Bóg wie jak było, ale ja odebrałam tego księdza, że ocenia mnie po wyglądzie, czyli po ludzku! Nie jestem piękną kobietą, byłam o dwóch kulach i byłam gruba! Bardzo byłam wściekła, że nie chce mi pomóc! Tak bardzo się pomylił! Jak tylko wyszłam z pokoju księdza, diabły znów się ukazały i z jeszcze większą złością mnie uderzały! Rekolekcje z księdzem Johnem Bashoborą: „Jezus Chrystus uzdrowieniem” listopad 2008 rok Warszawa Służew. Charyzmatyk poprosił, aby podeszły blisko ołtarza osoby dręczone, zniewalane i opętane (przyprowadzić)! Podeszłam i ojciec John powiedział: Macie Sakrament Bierzmowania! Jesteście Rycerzami Chrystusa! Macie Jego Moc, Jego Ducha, by z nimi walczyć! Mnie się tak głupio i wstyd zrobiło, bo ja nie przystąpiłam do tego Sakramentu, choć byłam na wszystkich spotkaniach! Za krótką chwilę poczułam na plecach po prawej stronie całą dłoń (nie człowieka), która podpierała mnie, bym się nie przewróciła! W tym czasie poczułam, że z góry wstępuje na mnie wielka siła, która jest jednocześnie delikatna! Poczułam na swojej głowie wyraźnie płomień ognia, który dogłębnie wchodził we mnie! Nie widziałam nic, ale czułam i wiem, że to był Bóg! Duch Święty! Ta niewidzialna dłoń to była ręka mojego Anioła Stróża! Później siedziałam w ławce (nie pamiętam czy to była Eucharystia) jak byłam bardzo skupiona i w całkowitym milczeniu. Nagle czuję, jak ktoś niewidzialny dotyka, porusza moje serce. Czułam w sercu ból z miłości, który nie był moim bólem! Wtedy zobaczyłam przed sobą ikonę Dobry Pasterz Kiko Argüello. Usłyszałam cichy i niski męski głos:„Bardzo bolą mnie twoje grzechy, bardzo cierpię za nie. Jak nie wrócisz prawdziwa ty, to nie wejdziesz do Królestwa Bożego. Ja jestem z tobą przez ten cały krzyż”. Nie mogłam się z tym pogodzić, że Jezus nie uwolnił mnie od tych potworów z piekła! Za jakiś czas byłam u drugiego księdza egzorcysty i znów to samo! Krzyczałam do Pana Jezusa! Dlaczego mnie tak nienawidzi i muszę być ich ofiarą! Brak mi słów na moją głupotę, na moje grzechy! Przez takie bunty i głupie myślenie (grzechy) można utracić Ducha Świętego! Teraz wiem, dlaczego ci duchowni (egzorcyści) nie zostali oświeceni w mojej sprawie! Tak chciał Bóg! Taka jest Wola Jezusa Chrystusa! Taki jest mój krzyż! Jak spotkałam się z koleżanką, która mieszka blisko mnie, zaczęłyśmy rozmawiać o zbuntowanych aniołach. Ona powiedziała mi, że od zawsze czuła przy mnie obecność wielu złych duchów! Kiedy się z nią znów spotkałam, powiedziała mi, że widziała u siebie w mieszkaniu dwa diabły! Nie dowierzałam w to, co wiedzę, ale widziałam ich wyraźnie! Jestem pewna, że oni byli od ciebie, czyli ci są zainteresowani najbardziej tobą! Opisała ich tak: Jeden średniego wzrostu, dobrze zbudowany, cały czarny jak smoła, nagi, oczy barwy ognia, uśmiechał się drwiąco, a jego zęby były jak zgniłe! Drugi też średniego wzrostu, szczupły, włosy tzw. długi jeżyk i demoniczny złośliwy uśmiech! Ja jej wcześniej nie powiedziałam, jak oni wyglądają! Powiedziałam jej, że dobrze wiem, którzy u niej byli! Jak byłyśmy u mnie pod blokiem to ten, co najwięcej przy mnie działa złapał szponami ją za kręgosłup, a ona od razu powiedziała, że jest przekonana, że jej diabeł tam zadaje ból! Pokazałam dokładnie gdzie i ona odpowiedziała: Zgadza się! Co za złośliwiec! Bardzo boli! Po chwili odpuścił i patrzył się ze złością tylko na mnie! Koleżanka mi uwierzyła, dlatego została przez nich ukarana! Nawet nie mamy pojęcia, jak bardzo wielki zadajemy ból Chrystusowi swoimi grzechami! Jak bardzo nas Pan Jezus kocha! Jezus odchodzi od szemrających! Ja wiele razy miałam pretensję, bo nie mogłam znieść i zrozumieć, dlaczego właśnie mnie to spotkało! Czułam, że jestem niczym! Nigdy nie wolno buntować się na krzyż! Choć się nie pojmuje, trzeba z pokorą, miłością i radością znosić każde cierpienie! Prosić o to bez przerwy Jezusa, by nigdy nie odchodził! Jest bardzo ciężko, bo krzyż jest bolesny, jest śmiercią, jest tym, co dobija! Oby nigdy nie odchodził od nas przez naszą grzeszność! Bez Jezusa nie przejdziemy przez naszą Drogę Krzyżową! Syn Boży jest z tobą przez ten cały krzyż! Zaufaj Panu Jezusowi! Ja wiele lat nie mogłam Mu zaufać! Jezu, ufam Tobie! Prawdziwa ja jestem jak dziecko!
Zaprawdę, powiadam wam: Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego. (Mt 18, 3)
Jeden ksiądz egzorcysta z zagranicy powiedział: Upadłe anioły ukazują się w demonicznej, czyli prawdziwej postaci jak wiedzą, że straciły grzesznika! To jest znak ich przegranej (wściekłości), dlatego zaczynają widoczny atak i w ten sposób chcą przestraszyć nawracającego się, by skłonić do samobójstwa! Oczywiście można to wszystko wytrzymać tylko z Panem Jezusem! To prawda, że diabły pokazują się, jak czują się przegrane, bo tracą duszę! Ich wielką wygraną jest to, że wielu ludzi nie wierzy w ich istnienie! Również są wygrani jak ludzie nie widzą ich działania w tzw. chorobach psychicznych! Dla prawie wszystkich ludzi jak chodzi o Schizofrenię, to diabły są nietykalne! Jakże to bolesne, że ludzie nie jarzą, że to wszystko, co jest w tak zwanej Schizofrenii powodują czarne anioły! Michał Przychodzeń świetnie mówi o prawdziwych upadłych aniołach! Wsłuchaj się, by wiedzieć, gdzie mówi o prawdziwych aniołach ciemności, a gdzie o ludziach, którzy przez ich działanie uwierzyli, że są diabłami! By spowodować Schizofrenię, musi być bardzo dużo zbuntowanych aniołów! Odpal!